Poznań – MOMO na owoce morza
Oto drugi z kilku wcześniej zapowiedzianych postów z Poznania, w którym spędziliśmy jeden ze styczniowych weekendów – jak się finalnie okazało bardzo intensywnych kulinarnie. Do restauracji/baru MOMO mieliśmy blisko z naszego hotelu (o City Solei Boutique Hotel jeszcze napiszę) chociaż przejście kilkuset metrów w temperaturze -14 stopni i tak było dla mnie nie lada wyczynem – dałam radę motywowana głodem i myślą o ciepłym jedzeniu oraz owocach morza, które dominują