Little Hungry Lady

Blog o zdrowiu i zdrowym żywieniu oraz szybkim gotowaniu

Warszawa – Mordor na Mokotowie | gdzie na zdrowy lunch

Przestrzeń pomiędzy ul. Domaniewską a Cybernetyki szczelnie wypełniają biurowce a tłumy pracujących tu ludzi (podobno już ponad 100 000), brak miejsc do parkowania oraz korki sprawiają, że słowo Mordor jest idealnym określeniem na tą część Warszawy. Określeniem na tyle trafnym, że szybko zyskało na popularności. Kilka miesięcy temu rozpoczęłam pracę na pograniczy Mordoru (całe szczęście, że na granicy bo udaje mi się rano i wieczorem omijać największe korki) i dzięki temu miałam już okazję poznać kilka ciekawych miejsc na lunch w tej okolicy (inaczej pewnie bym się tu często nie zapuszczała). Jeżeli też tu pracujecie lub tylko tędy przejeżdżacie może skorzystacie z poniższej listy miejsc na lunch na Mordorze.

 Skoncentruję się jedynie na miejscach, w których zjecie szybko ale przy tym zdrowo i smacznie.Zacznę od Galerii Mokotów – skupiska sporej ilości lokali oferujących lunche – oprócz barów Salad Story i Tukan w GalMok znajdują się też restauracje. UWAGA w godzinach 13:00 – 15:00 do galerii uderzają tłumy „korposzczurów” więc przygotujcie się na kolejki na parkingu i przy kasach.
Vapiano – włoskie bistro w Strefie Smaku, czyli na ostatnim piętrze Galerii. Przy wejściu zobaczycie małą wytwórnię makaronu, przy stacjach wydających jedzenie zamówicie pizze, pasty, sałaty, zupy a nawet desery. Chcąc zjeść zdrowo z krótkiej listy zamówcie sałaty, z dodatków wybierzcie krewetki albo grillowanego kurczaka. Vapiano znajduje się również na Taśmowej – opis umieszczam pod linkiem tutaj.
Na ostatnim piętrze, przy wyjściu z parkingu, znajdziecie Monique Bakery – na lunch i na śniadanie dostaniecie sałatę i pieczone bez tłuszczu jajka. Do tego zielone koktajle i lekki zdrowy lunch gwarantowany.
lunch na Mordorze

 

Po drugiej stronie od wejścia ulokowała się Bali Cafe & Dim Sum House (ZAMKNIĘTA) z długa listą zestawów pierożków dim sum (pycha) i kilkoma daniami curry. Ostatnio zjadłam tam wielką michę muli – wartą ponownego zamówienia:).

lunch na Mordorze
Jakiś już czas temu, również na ostatnim piętrze w strefie fast food, otworzyło się Tacamole Mexican Grill – bar, w którym zawsze zamawiam meksykańskie danie jednak bez tortilli zwane tu miską. Zdrową opcją jest wybór ciemnego ryżu, czarnej fasoli, tofu, pomidorów, quacamole i sałaty. Do tego pikantny sos i szybki, pyszny lunch gotowy.
Fani kuchni azjatyckiej powinni zajrzeć do Och! Sushi & Grill mieszczącej się na pierwszym piętrze Galerii. Oprócz dużego wyboru sushi lokal oferuje dania koreańskie – mega ostre zupy z kimchi ale i łagodne dania z tofu. Och! Sushi & Grill opisałam tu.
lunch na Mordorze

Jednak Mordor kulinarnie nie ogranicza się jedynie do Galerii Mokotów. Poza nią powstały miejsca warte odwiedzania w ciągu dnia, a kilka z nich czynnych jest również wieczorami oraz w weekendy. Właśnie wtedy skuście się aby tu przyjechać (z parkowaniem nie będzie już problemu) i w spokoju spróbować oferowanych dań.

Food House – chińska restauracja na ul. Cybernetyki. Zjecie tu ziemniaki smażone z octem, brokuły z czosnkiem, tofu z cebulą na gorącym półmisku, szpinak z sosem sojowym, seler naciowy z orzechami nerkowca. Zdrowo i bez przyprawy pięć smaków. Przekonajcie się jak smakuje kuchnia Chin
Bombaj Masala – oferuje kuchnię indyjską. To sporych rozmiarów restauracja na Marynarskiej, w której zamówicie zestaw lunchowy lub dania z karty. Ja przepadam za tutejszym vege curry i mega ostrym Malvani fish curry. Opis wizyty pod linkem.

 

lunch na Mordorze

 

.

A jakie są Wasze ulubione miejsca na lunch na Mordorze?

  • A jakaś propozycja zdrowego jedzenia na śródmieściu.

  • Ja bardzo lubię "W gruncie rzeczy" na Hożej (chyba) vege i bardzo inteligentnie robione

  • My zamawiamy do firmy zdrowe lunche z http://www.fitfoodzone.pl/. Oni zajmują się cateringiem dietetycznym więc mają duże doświadczenie w serwowaniu zdrowego jedzenia.

  • O tak do Vapiano często chodzę 🙂 Jeszcze mogę polecić Prima Pasta, mają smaczne sałatki i pasty 🙂 ewentualnie można skoczyć na śniadanko czy lunch 🙂

  • Lucyna Pawłowska

    Mamy w firmie taką nową tradycję, że w każdy poniedziałek, na dobry początek tygodnia, zamawiamy sobie do pracy obiad przez Room Service. Co tydzień próbujemy czegoś nowego. Wspólne jedzenie to zawsze miła przerwa od pracy i okazja do porozmawiania o ważnych projektach.

    • Bardzo fajny pomysł:)