Little Hungry Lady

Blog o zdrowiu i zdrowym żywieniu oraz szybkim gotowaniu

Warszawa – Bombaj Masala | na lunch | na kolację | na Mokotowie

Biznesową część warszawskiego Mokotowa, zwaną również Mordorem na Mokotowie czy bardziej dokładnie – Mordorem na Domaniewskiej, omijałam kulinarnie jak tylko mogłam. W ciągu tygodnia lepiej nie zapuszczać się w te rejony – no chyba, że jedziecie na spotkanie lub w Mordorze pracujecie. Ja od pewnego czasu zaliczam się właśnie do tej ostatniej grupy a że jeść trzeba, a do tego ja po prostu jeść lubię, cieszy mnie każde nowe kulinarne odkrycie w okolicach biura. I tak okazało się, że w odległości 10 minut spacerkiem od biurka znajduje się całkiem przyzwoita indyjska restauracja Bombaj Masala i idealna na lunch na Mordorze.

 


 
Pierwszy raz Restaurację Bombaj Masala odwiedziłam przy okazji lunchu. Nie rezerwując wcześniej stolika udało mi się znaleźć wolny nawet w bardzo obleganej lunchowej porze. Widocznie indyjski lunch za 25,00 nie przyciąga tak bardzo jak okoliczne burger czy chińskie bary (ceny lunchu są w nich zbliżone do 25 zł). Dużo jeszcze wody w Wiśle upłynie zanim Polacy zaczną dbać o to co wkładają do swoich ciał. Ostatnio słyszałam ciekawą anegdotę:
W stronę grubaska zamawiającego wielkiego soczystego chamburgera i puszkę coli padło pytanie:
– Jakie paliwo wlewasz do swojego nowego mercedesa?
– No jak to – najlepsze.
– Aha – a dlaczego nie dbasz o to co wkładasz/wlewasz do swojego ciała?
No właśnie? Polacy – warto zastanowić się nad tym i w końcu zacząć się odżywiać a nie jedynie napychać kichę byle czym. Od tego co jecie zależy to jak się czujecie i jak wyglądacie.
Ale wracając do głównego wątku tego posta czyli do Restauracji Bombaj Masala. Jej wnętrze jest zaskakująco przyjemne i przytulne – miła odmiana od okolicznych barów i knajpek. Wielką przestrzeń wypełniono wygodnymi krzesłami oraz obitymi miękkim materiałem ławkami. W centralnej części restauracji mieści się otwarta na widok gości kuchnia. W progu wita sympatyczna obsługa, która dodatkowo podczas zamawiania dań okazuje się bardzo kompetentna i pomocna. Oby więcej takich miejsc w Warszawie.
 
W obszernym menu Bombaj Masala znajduje się cały przekrój dań indyjskich – mnogość wegetariańskich i mięsnych przystawek, dania główne z pieca tandoori, dania rybne, potrawy w gęstym sosie curry czy też podawane na gorącym półmisku tylko lekko nim obtoczone. Lista jest długa i urozmaicona i nie ukrywam, że wybór zajmuje tutaj trochę czasu – no ale nie znalazłam jeszcze restauracji indyjskiej, w której menu zmieściłoby się na jednej stronie.
Na start na stole ląduje chlebek i sosy (poczęstunek od szefa kuchni) – miętowo-pieprzowy sos na bazie jogurtu jest moim ulubionym.
idealna na lunch na Mordorze
Ponieważ ja już od ponad miesiąca unikam mięsa, a i moja towarzyszka od pewnego czasu jest wegetarianką, z menu wybrałyśmy dania bezmięsne.
smażone pierożki samosa (14,00) – nadziewane ziemniakami i groszkiem, lekko pikantne, dobre na start
idealna na lunch na Mordorze
vegetables dawani handi (28,00) – świeże warzywa duszone w szpinakowo-kokosowym sosie curry. Danie jak na kuchnię indyjską delikatne ale wyraźne w smaku. Warte zamówienia
idealna na lunch na Mordorze
paneer tikka masala (28,00) – kawałki sera z pieca tandoor podane w pikantnym sosie pomidorowym oraz w towarzystwie warzyw. Jak się okazało danie nie było tak bardzo ostre jak nas ostrzegano a ser podano w panierce – szkoda bo zdecydowanie wolę go bez panierki.

 

idealna na lunch na Mordorze
vegetarian kofta curry (26,00) – warzywne pulpeciki podane w pikantnym sosie curry okazały się pierożkami samosa utopionymi w sosie. Danie było bardzo smaczne ale spodziewałam się innej wersji pulpecików.

 

idealna na lunch na Mordorze
do wszystkiego jedna porcja miętowego ryżu (14,00) – wystarczająca jako dodatek do zamówionych dań.

 

idealna na lunch na Mordorze
Restauracja Bombaj Masala tak mnie zaintrygowała że wczoraj wybrałam się tam z M na kolację. Tym razem postawiliśmy na dania rybne.
dla mnie strzałem w dziesiątkę okazała się zupa rybna – sea food shorba (19,00) – mega pikantna, zapierająca dech, gęsta zupa z warzywami, kawałkami ryb i krewetkami. Jedna z lepszych jakie ostatnio jadłam.
idealna na lunch na Mordorze
M wybrał słodką, delikatną zupę z soczewicy oraz mleczka kokosowego – mulligetewna shorba (11,00). Dla stroniących od pikantnych przypraw będzie to dobry wybór

 

idealna na lunch na Mordorze
W Bombaj Masala spróbowałam jeszcze malvani fish curry – soczystej ryby w gęstym, bardzo ostrym sosie curry z rejonu Malvan (34,00) – sama ryba usmażona została w panierce a następnie podduszona w przeraźliwie ostrym sosie. Danie warte jest zamówienia:) M wybrał seafood sizzler (44,00) czyli gorący półmisek krewetek tygrysich i ryby karmazyn podanych z warzywami oraz lekko ostrym sosie curry. Tym razem do dań zamówiłam ryż z kminem (na lepsze trawienie).
A na zimne dni – napój rozgrzewający z miodem, cynamonem, jabłkiem, pomarańczą oraz specjalnym dodatkiem – zieloną papryczką chilli – spróbujcie:)
Bombaj Masala jest idealna na lunch na Mordorze, a jak się wczoraj okazało również na kolację.
Nie zawiedziecie się zapraszając tu klienta na obiad.

informacje dodatkowe Bombaj Masala – restauracja idealna na lunch na Mordorze:

dojazd i parkowanie – to poważny problem w tygodniu – dojazd przypłacicie stojąc w korkach a o miejscu do zaparkowania można zapomnieć. Wieczorem jest już zdecydowanie lepiej – ta część Mokotowa po godzinie 19:00 wygląda jak po ataku zombie (w sumie w ciągu dnia też tylko wtedy zombie są jeszcze na chodzie:). Szukajcie miejsca na ul. Wynalazek.
rezerwacja miejsc – możliwa
płatność – gotówka, karty VISA, Mastercard, American Express
godziny otwarcia:
codziennie od 10:00 do 22:00
Restauracja Bombaj Masala  – ul. Marynarska 21, Warszawa Mokotów
tel: +48 690 495 521
mapa dojazdu:

 

 
2 Discussions on
“Warszawa – Bombaj Masala | na lunch | na kolację | na Mokotowie”
  • Hej znasz jeszcze jakieś dobre knajpki na lunch w okolicach mordoru? bo póki co nie jestem z niczego zadowolony (nie sprawdzałem jeszcze tej indyjskiej)

    • Często chodzę do chińskiej restauracji Food House na Cybernetyki róg Obrzeźna – warto zamawiać dania z karty – nie lunchowe. Oh Sushi w Galmok jest niezła, na Marynarskiej blisko Wynalazek jest tajski Tuk Tuk (uwielbiam ten na pl. Zbawiciela – na Marynarskiej jeszcze nie byłam).

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany