Little Hungry Lady

Blog o zdrowiu i zdrowym żywieniu oraz szybkim gotowaniu

Jak żyć komfortowo z Zespołem Jelita Drażliwego (IBS)?

No tak, ten spędzający sen z powiek Zespół Jelita Drażliwego. Kto go ma ten wie o czym piszę. Podobno nawet 20% dorosłej populacji krajów rozwiniętych cierpi na dolegliwości z nim związane. Ja też mam w tym pewne doświadczenie. IBS zdiagnozowano u mnie ponad 15 lat temu. Po kilku latach męczarni i przyjmowania różnych leków w końcu trafiłam do dobrego gastrologa, który podczas jednej wizyty i wykonaniu USG jamy brzusznej zdiagnozował problem oraz poradził mi jak z nim komfortowo żyć. Czytajcie dalej, jeżeli temat jest Wam bliski.

Coś Wam to mówi?:

  • zaparcia na zmianę z biegunkami
  • wzdęcia nasilające się po południu i wieczorem
  • silne bóle podbrzusza ustępujące podczas snu

Wiem – to jest istny koszmar. Jeżeli te objawy macie przez minimum trzy miesiące to prawdopodobnie cierpicie na Zespół Jelita Drażliwego (Nadwrażliwego) zwanego również IBS (od Irritable Bowel Syndrome).

Do innych objawów IBS należą:

  • zgaga
  • odbijanie i gazy
  • nudności i wymioty
  • zmęczenie
  • bóle głowy
  • częstomocz
  • bulgotanie, przelewanie się w brzuchu

Zwykle objawy nasilają się podczas lub po okresie silnego stresu i ustępują w okresach relaksu np. podczas urlopu. Wzmagają je też niektóre pokarmy. Dodatkowo objawom nie towarzyszą zmiany fizyczne w jelitach ale może im towarzyszyć depresja.

Oczywiście prawidłową diagnozę może postawić jedynie pracownik służby zdrowia. Jeżeli widzicie u siebie wymienione wyżej objawy to koniecznie umówicie się na wizytę i badania. Mogą one wskazywać również na inne choroby – dużo bardziej poważne aniżeli tylko Zespół Jelita Drażliwego.

.

Zespół Jelita Drażliwego – kilka słów o przyczynach 

Sami widzicie i być może doskonale to znacie – objawów IBS może być wiele. A co z przyczynami? Zespół Jelita Drażliwego zaliczany jest do chorób psychosomatycznych, gdzie psychika pacjenta wywiera duży wpływ na fizyczne odczuwanie choroby. Tu stres, wrażliwość emocjonalna, frustracje, gniew, niepokój wzmagają objawy IBS.

Dodatkowo nasilać je może:

  • jadłospis ubogi w błonnik – o tym rozpiszę się jeszcze w kolejnym rozdziale
  • zaburzenia funkcji motorycznych jelit – nasilenie lub osłabienie motoryki
  • przebyte infekcje bakteryjne jelit
  • pobudzanie jelit niektórymi pokarmami – do tego punktu należy podchodzić bardzo indywidualnie
  • zaburzenia we florze bakteryjnej jelit – spowodowane np. terapią antybiotykami, przebytymi biegunkami, stresem
  • mniejsza tolerancja na rozciąganie się ścianek jelita grubego – u osób z IBS test balonika powoduje ból

Zespołu Jelita Drażliwego nie można wyleczyć ale można nauczyć się z nim żyć.

.

Co takiego 15 lat temu powiedział mi gastrolog?

A byłam już poważnie zdesperowana. Dyskomfort z powodu jelit poważnie mi doskwierał a z kolejnych gabinetów lekarskich wychodziłam z opinią „to przez stres – proszę się mniej denerwować i jak Panią boli to łykać No-spę„. I jak tu się nie denerwować takimi tekstami? Z tamtych lat pamiętam jeszcze jedno – miałam wtedy ksywę „Pani apteka” bo w torebce nosiłam tony pigułek m.in No-spę, Espumisan i kilka rodzajów leków przeciwbólowych.

Aż w końcu trafiłam do gastrologa, który postanowił podejść do tematu nieco inaczej. Zrobił USB jamy brzusznej (rano, na czczo), z wywiadu dowiedział się jakie mam objawy i kiedy występują. I udzielił mi porady, która zmieniła moje całe życie – na lepsze.

Lekarz polecił mi notować przez minimum miesiąc wszystko co jadłam i piłam oraz jak się po tym czułam.

W Zespole Jelita Drażliwego jedzenie odgrywa istotną rolę nasilając lub łagodząc dolegliwości. Notowanie posiłków pomaga odnaleźć zależności pomiędzy pokarmem lub napojem a ewentualnymi objawami choroby.

Ta prosta czynność pokazała mi co mi szkodzi a co nie oraz jak ważna w Zespole Jelita Drażliwego jest dieta. Dieta rozumiana nie jak sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów ale prawidłowo dobrany do tej dolegliwości jadłospis. Co więcej – będzie on inny dla każdego z Was i będzie się zmieniał w zależności od nasilania się objawów czyli okresów zaparć lub biegunek.

Później już tylko od Was będzie zależało czy będziecie dalej cierpieć.

To nie Zespół Jelita Drażliwego decyduje o Waszym samopoczuciu ale Wasze decyzje żywieniowe.

.

Moje obserwacje

Już po miesiącu skrzętnego notowania okazało się, że wyraźnie szkodzą mi:

  • napoje gazowane – powodując jeszcze większe wzdęcia
  • kukurydza – po której odczuwałam bolesne kłucie w podbrzuszu nie związane z powstawaniem gazów
  • gumy do żucia – łykałam sporo powietrza co powodowało wzdęcia a do tego zawarty w nich słodzik też nie pomagał
  • jedzenie „w biegu” – to połykanie większej ilości powietrza oraz większych kawałków pokarmu, które wzmaga produkcję gazów
  • kawa z mlekiem krowim – po niej miałam nudności i bóle jelit

W pierwszej kolejności wyeliminowałam powyższe (oprócz kawy, z nią męczyłam się jeszcze kilka lat) ale nie poprzestałam na tym. Nadal obserwowałam swoje reakcje na różne pokarmy i uczyłam się siebie.

W stresujących okresach powracały biegunki i wzdęcia. Podczas tych pierwszych przestawiałam się na pokarmy lekko strawne i raczej z drobnego przemiału. Przy biegunkach wprowadzałam do posiłków więcej błonnika i piłam więcej wody.

Moim pierwszym sukcesem było zupełne odstawienie tabletek.

.

Więcej zmian na lepsze

Obiecałam napisać Wam o błonniku. Wspomniany gastrolog, po wykonaniu USG, stwierdził, że cierpię na nadwrażliwość jelita (na przeciwnym biegunie leży jelito leniwe) i zalecił mi spożywanie węglowodanów wysoko przetworzonych, które są łatwiej trawione w jelicie. Czyli białej pszenicy, makaronów, ryżu zamiast kasz, gruboziarnistego pieczywa czy ciemnych makaronów.

Po tych 15 latach wiem już, że nie w prostych, wysoko przetworzonych węglowodanach należy upatrywać u mnie zaniku objawów IBS ale właśnie w powolnym wprowadzaniu do diety coraz większej ilości błonnika. Pomogło mi również w miarę rygorystyczne trzymanie się diety czyli unikanie ww. szkodliwych pokarmów.

Do tego wszystkiego:

  • 10 lat temu przestałam jadać pszenicę zwykłą – nie ze względu na gluten, bo ten jadam np. w orkiszu ale z uwagi na jej wysokie przetworzenie i jej wpływ na moje samopoczucie. W skrócie – pszenica mnie zamula – fizycznie i psychocznie
  • 3 lata temu porzuciłam jedzenie mięsa – ze względów etycznych i zdrowotnych, już wkrótce napiszę Wam o tym jak wpłynęło to na moje zdrowie
  • rok temu poważnie ograniczyłam spożycie nabiału – również ze względów etycznych ale i przez IBS. Dodam od razu, że nie mam nietolerancji laktozy

Ten ostatni krok najbardziej przyczynił się u mnie do zaniku objawów Zespołu Jelita Drażliwego. Teraz jestem posiadaczką płaskiego brzucha przez cały dzień, bez gazów nawet po zjedzeniu puszki fasoli z surowymi brokułami.

A o tym jak bardzo szkodzi mi pszenica i nabiał przekonuję się za każdym razem po zjedzeniu pizzy z serem i warzywami – co mi się zdarza może raz/ dwa razy w roku. Ból w jelitach jest dla mnie nie do wytrzymania.

.

Już na koniec

Nie namawiam Was tutaj do porzucenia produktów odzwierzęcych czy pszenicy. Bo każdy z Was inaczej reaguje na pokarmy, co innego Wam szkodzi i służy. Jeżeli jednak widzicie u siebie objawy IBS albo lekarz już postawił diagnozę, to gorąco namawiam Was do prowadzenia dzienniczka posiłków i notowania w nim objawów jakie towarzyszom Wam po ich spożyciu.

Tylko poprzez obserwację samych siebie i odpowiednie zmiany w jadłospisie będziecie w stanie ujarzmić uciążliwe objawy Zespołu Jelita Drażliwego i żyć z tą chorobą komfortowo.

Czego Wam z całego serca życzę.

.

.

P.S.

Wszystkie publikacje na blogu są moimi osobistymi opiniami i należy je (plus wskazywane przeze mnie źródła) traktować informacyjnie. W odniesieniu do stanu zdrowia oraz posiadanych chorób nie mogą one zastąpić porady pracownika służby zdrowia.

 

 

  • Monika

    Czy w związku z tym, że sama zmagasz się z IBS to można założyć, że większość przepisów prezentowanych na Twojej stronie będzie odpowiednie dla osób borykających się z tym problemem? Przyznam, że ilość sprzecznych informacji związanych z tym schorzeniem na które można się natknąć jest przytłaczająca i bardzo ciężko jest mi stworzyć w miarę sensowny i odpowiednio zbilansowany jadłospis..

    • W tym artykule namawiam do notowania zjadanych posiłków i na tej podstawie do dochodzenia co komu indywidualnie szkodzi a co nie. Na blogu publikuję przepisy, które przetestowałam na sobie – mi one służą. Ale nie sądzę aby można je było traktować jako uniwersalny jadłospis w chorobie jaką jest IBS. Właśnie dlatego, że każdy indywidualnie reaguje na poszczególne produkty spożywcze. Każdy z nasz jest inny.