Blog o zdrowiu i zdrowym żywieniu oraz szybkim gotowaniu

Warszawa – Nocny Market | weekendowe must be

W minioną niedzielę w końcu i my dotarliśmy na Nocny Market. Łatwo nie było bo ostatnie kilka weekendów byłam albo poza Warszawą albo “zarobiona po kokardy” a chrapkę na nocne jedzenie miałam od dawna – szczególnie, że dominuje to Azja. 

Nie wiem dlaczego ubzdurałam sobie, że pod Nocnym Marketem nie będzie wolnych miejsc parkingowych. Tak się na to zafiksowałam, że aż spod Sobieskiego szliśmy. A na miejscu – no cóż, kilka tirów mogłoby stanąć taki jest parking, ale może to tylko taka niedziela była po szczycie NATO?

Grunt, że dotarliśmy i obskoczyliśmy kilka punktów a przy okazji spotkaliśmy starych znajomych więc zrobiła się z tego mała impreza z jedzeniem i winem. Aż mi się przypomniały podobne miejsca odwiedzone w Berlinie (ulubiona hala Markthalle Neun), Amsterdamie (De Foodhallen) czy Sztokhomie (tu odwiedziliśmy ich aż 5). Dobrze, że w końcu mamy w Warszawie swoje a będzie jeszcze lepiej jak powstanie całoroczna Food Hala.

Nocny Market – jedzenie i bary

Czyli co polecamy choć jeszcze nie próbowaliśmy wszystkiego. Koniecznie stańcie w kolejce do Viet Street Food – mięsożercy będą bardziej zadowoleni z podawanych tu banh mi (wietnamskich bagietek) z pate czy boczkiem albo bun cha z grillowaną wołowiną. Ja (wściekle głodna) pochłonęłam banh mi z tofu (15,00) i nawet mi smakowała choć za mało w niej było tofu i dodatków (lekko słodkiego sosu, kolendry, warzyw).

nocny market

Viet Street Food i jedyne danie bez mięsa czyli Banh Mi z tofu (15,00). No był jeszcze deser ale zostawiłam go sobie na kolejną wizytę

 

W Fokim M wypatrzył rolki sushi, znane nam już z  wizyty w restauracji. To jest porcja, którą spokojnie podzielą się dwie osoby – nam wyjątkowo pasuje w nich chrupiące panko, pomidorowa salsa i guacamole.

nocny market

Rolls w panko od Fokim (25,00) – tani nie jest ale polecam spróbować. Dodatkami jest awokado i pomidorowa salsa

 

Nie przypominam sobie, żebym wcześniej odwiedzała indyjską restaurację Ganesh. M z jakiegoś powodu postanowił spróbować tutejsze curry z tofu (15,00) – to była wyjątkowo mała porcja o niewyróżniającym się smaku. Cóż, są lepsze dania na Nocnym Markecie.

Nocny Market

Ganesh i danie curry z tofu (15,00) – znajdziecie lepsze dania na Nocnym Markecie

 

Za to The Cool Cat zachwycił nas swoim BAO z tofu w panko i dodatkiem sałatek warzywnych (12,00) . Trafiło mi się nawet trochę sosu z grzybami, który podawany był do BAO z ośmiornicą. Na mięsożerców czekała bułka z boczkiem. Musicie koniecznie spróbować tych BAO.

Nocny Market

BAO z tofu w panko od The Cool Cat (12,00)  – absolutny hit

 

Kolejnym hitem były smażone makarony udon – czarny i czerwony (cena 20,00 za porcję) – serwowane przez Hot Grips (obecni są chyba tylko na Nocnym Markecie). Zamówiliśmy wersję vege z warzywami. Makarony były w punkt – idealnie pikantne, tłuste, wyraźne. Kolejne danie warte zamówienia.

 

Nocny Market

czarny i czerwony udon vege (20,00) w Hot Grips Warsaw. Bardzo polecam

 

Jeszcze wspomnę Wam o barach – jeden większy zlokalizowany jest mniej więcej w połowie Marketu. Serwuje koktajle i mocne alkohole a z win ma jedno domowe – białe i czerwone. Jest natomiast drugi bar – winebar bliżej końca peronu. Tu macie do wyboru kilka białych i czerwonych win oraz 25 rodzajów piwa. I tu Was po wino odsyłam.

 

Nocny Market (Facebook)

działa od piątku do niedzieli na peronach starego Dworca Warszawa Główna – ul. Towarowa 2

płatność – gotówką ale są i miejsca, które obsługują karty

godziny otwarcia: pt-sob 17:00-01:00: nd 16:00-23:00

mapa dojazdu:

2 Discussions on
“Warszawa – Nocny Market | weekendowe must be”
  • Niedawno dowiedziałam się o tym markecie i strasznie chcę tam pojechać 🙂 Teraz odpadają mi dwa weekendy, ale kolejny na pewno tam się zakończy 🙂