Blog o zdrowiu i zdrowym żywieniu oraz szybkim gotowaniu

Fitness to ZDROWIE

Idąc za hasłem przewodnim Polskiej Branży Fitness, która od wczoraj kolejny raz została zamknięta (ręce opadają), wyjaśniam dlaczego Fitness to ZDROWIE. Innej drogi do budowania odporności osobistej oraz narodowej nie ma. Mówię NIE dla zamykania branży fitness.

W poniższym tekście umieściłam linki do równych badań i statystyk. Jeżeli chcecie pogłębić swoją wiedzę w tytułowym temacie to polecam zagłębić się w polecane źródła.

OTYŁOŚĆ TO CHOROBA

Czas w końcu to zrozumieć – otyłość to poważna choroba prowadząca do wielu chorób.

Zacytuję część mojego wpisu z 2016 roku:

Nie ma osoby otyłej, która jest w pełni zdrowa bo otyłość to choroba, której zawsze towarzyszy jakaś dodatkowa przypadłość. To się nawet określa mianem zespołu metabolicznego, w którym w parach lub grupach występuje kilka schorzeń powiązanych z otyłością.

Oto choroby cywilizacyjne zwane również chorobami dieto-zależnymi:

  • cukrzyca typu 2
  • nadciśnienie
  • otłuszczenie wątroby
  • kamica pęcherzyka żółciowego
  • zaburzenia lipidowe (podwyższony LDL, niski HDL, wysokie trójglicerydy)
  • zespół bezdechu sennego
  • miażdżyca
  • zwyrodnienie stawów
  • rak macicy, jelita grubego, prostaty, piersi oraz inne nowotwory
  • a w ciąży powikłania okołoporodowe”

.

Dodam od razu – otyłość nie musi oznaczać wyroku śmierci – można jej zaradzić. Jednak bez prowadzenia zdrowego stylu życia (zdrowej diety, regularnej aktywności fizycznej) nie ma mowy o zwalczaniu otyłości oraz nadwagi i tym samym budowaniu odporności oraz zwalczaniu chorób cywilizacyjnych.

.

RYZYKO ZACHOROWANIA NA COVID-19

W Polsce oficjalnie z koronawirusem COVID-19 żyjemy już ponad 7 miesięcy – na świecie kilka miesięcy dłużej. Coraz więcej o nim wiemy. Między innymi to, że wirus ten szczególnie mocno dotyka osoby starsze z chorobami współistniejącymi (powyżej 60 roku życia) oraz młodsze osoby chore (w tym również otyłe).

Według CDC do najważniejszych czynników ryzyka zachorowania na COVID-19 należy posiadanie poniższych chorób (wg wagi powsiadanych dowodów medycznych – link do danych, polecam go śledzić ze względu na aktualizacje):

Silne dowody

  • rak
  • przewlekła choroba nerek
  • przewlekła obturacyjna choroba płuc (powodują ją m.in. palenie tytoniu, zanieczyszczenie powietrza)
  • choroby serca, takie jak niewydolność serca, choroba wieńcowa lub kardiomiopatie
  • otyłość (BMI powyżej 30) oraz otyłość olbrzymia (BMI powyżej 40)
  • anemia sierpowata
  • palenie tytoniu
  • przeszczep organów
  • cukrzyca typu 2

.

Mieszane dowody

  • astma
  • choroba naczyniowo-mózgowa
  • nadciśnienie
  • ciąża
  • stosowanie kortykosteroidów lub innych leków immunosupresyjnych

.

Ograniczone dowody

Ograniczone dowody nie oznaczają, że choroba wskazana na liście nie ma wpływu na zwiększone ryzyko zachorowania na COVID-19. Dodowy są ale nie tak liczne jak w ww. chorobach.

  • przeszczep szpiku kostnego
  • HIV
  • nadwaga (BMI powyżej 25 do 30)
  • niedobory odporności
  • choroba wątroby
  • cukrzyca typu I

Szczegółowe statystyki dotyczące przeprowadzanych na świecie testów, ilości zachorowań oraz śmiertelności na COVID-19 możecie śledzić na stronie Our World in Data.

.

FITNESS TO ZDROWIE

Przed pandemią COVID-19

Polska Branża Fitness przed wybuchem pandemii w 2020 to prawie 3 tysiące klubów i ośrodków fitness, do których uczęszczało ponad 3 mln osób (link). Szacuje się, że ta branża gwarantowała 80 tysięcy miejsc pracy (link).

Rok 2020 rozpoczął się od całkowitej blokady całego kraju (w tym branży fitness), która miała nas uchronić przed wirusem i kończy się kolejnymi blokadami. Z krótką przerwą w trakcie lata, kiedy to polski Rząd promował aktywność fizyczną jako jeden ze sposobów na budowanie zdrowia fizycznego i psychicznego.

W tym czasie w klubach fitness obowiązywały zasady bezpieczeństwa – pomiar temperatury, dezynfekcja, dystans a branża mogła być otwarta w strefach żółtych i czerwonych. Branża fitness zaczęła wracać do stanu sprzed lockdown a na świecie pojawiały się wyniki badań, potwierdzające znikome ryzyko zarażenia się COVID-19 w klubach fitness (polecam lekturę tego badania z lipca 2020).

Kolejna blokada branży fitness

Jak widać Rząd Polski ma krótką pamięć i zapomniał o zbawiennej dla naszego zdrowia (też psychicznego) aktywności fizycznej ogłaszając od 17 października 2020 kolejną blokadę branży fitness. Wprowadzono zakaz chodzenia na baseny, siłownie oraz do klubów fitness (z niekonsekwentnymi wyjątkami, które nie sprawią, że branża przetrwa ten lockdown) pomimo wcześniejszych zapewnień, że kolejnej blokada tej branży nie dotknie.

Wolno nam ćwiczyć na zewnątrz (w maskach) no chyba, że biegamy “na terenie lasów, parku, zieleńca, ogrodu botanicznego, ogrodu zabytkowego, rodzinnego ogródka działkowego i plaży” (cytat ze strony gov.pl).

Ja do lasu mam daleko a w Warszawie nie zamierzam ćwiczyć na zewnątrz (nawet w parku, w masce i bez pandemii). Smog jesienią i zimą jest dużo bardziej szkodliwy (powoduje przewlekła obturacyjna choroba płuc) niż zbawienne dla mnie mogłyby być ćwiczenia. Wolę ćwiczyć w zamkniętym pomieszczeniu, w klubie fitness, który zapewnia dezynfekcję urządzeń, dystans od innych ćwiczących oraz filtrowanie powietrza.

.

Warto pamiętać, że regularna aktywność fizyczna:

  • wpływa na poprawę kondycji fizycznej
  • przeciwdziała chorobom cywilizacyjnym
  • poprawia nastrój
  • działa przeciwlękowo i przeciwdepresyjnie (link do strony NCEZ) – co ma teraz (w dobie pandemii) jeszcze większe znaczenie

.

Dlatego mówię stanowcze NIE dla blokady branży fitness w Polsce.

I popieram działania promujące zdrowy styl życia. W tym lobbing Polskiej Federacji Fitness , który mam nadzieję doprowadzi co ponownego otwarcia branży fitness.

.

PS

To nie jest post sponsorowany.

Foto główne: strona Pexels