Little Hungry Lady

Blog o zdrowiu i zdrowym żywieniu oraz szybkim gotowaniu

Blog

Ostatnio dodane wpisy

Poznań – Blow Up Hall 5050 – Restauracja

Nasz weekendowy wyjazd do Poznania zaplanowany został skrupulatnie przez naszego „entertainment managera” – czyli mnie:) Pogodynka zapowiadała siarczyste mrozy (i miała rację było -15) zatem spacery dłuższe niż odległość dzieląca przejście z hotelu do taksówki lub z restauracji do taksówki w ogóle nie były brane pod uwagę. Na liście przewidzianych atrakcji znalazły się kino i kilka restauracji. Blow Up Hall 5050 w Starym Browarze była ostatnią, do której zawitaliśmy. Opisuję ją

Więcej

Winosfera – smaczny industrializm

Restauracja Winosfera mieści się na Chłodnej 31 w Warszawie. Budynek nie zapowiada tego co prezentuje sobą wnętrze – a wnętrze to olbrzymia przestrzeń o industrialnym charakterze – surowe ceglane ściany, betonowe belki, szkło, drewno. Pomimo przestrzeni w Winosferze udało się stworzyć przyjemną atmosferę. Tak nas ona zauroczyła, że nie tylko zostaliśmy na drugą kawę i kieliszek wina ale pomimo śniadaniowego przejedzenia zostaliśmy na lekki sobotni lunch.     Winosfera to

Więcej

PARNIK i dim sum na śniadanie

Parnik to nowy malutki bar na Woli serwujący chińskie pierożki dim sum – gotowane na parze lub smażone. W otoczeniu fast foodów (w pawilonach znajdziemy liczne azjatyckie bary) Parnik oferuje zdrowe smaczne posiłki – dim sumy z warzywami, krewetkami, mięsem a do tego sałatki np. z glonów wakame czy alg morskich – pycha. Zachęceni pozytywnymi opiniami pierwszych klientów przyjechaliśmy do Parnika w weekend na późne śniadanie. Na dworze mróz i marznący

Więcej

LAMPKA WINA w Mielżyński Wine Bar

O Mielżyński Wine Bar pisałam już wcześniej na blogu – w grudniu zeszłego roku (tutaj) w kontekście spotkania z koleżanką w czasie lanchu. Nie byłam wówczas zachwycona tym co zjadłam ale do „Mielża” częściej wpadam na lampkę wina niż na jedzenie – jest ono tutaj jedynie dodatkiem do szlachetnych czerwonych lub białych win a niżeli celem przyjścia samym w sobie. Tak było i tym razem – po dniu spędzonym w kinie

Więcej

Mleczarnia Jerozolimska – słony lunch

Mleczarnia Jerozolimska to obecnie pięć barów w Warszawie zlokalizowanych w atrakcyjnych miejscach z potencjałem na dotarcie do szerokiej rzeczy klientów (al. Jerozolimskie, Żelazna, Emilii Plater, Nowowiejska, Bagatela). Do Mleczarni Jerozolimskiej na ulicy Żelaznej wybrałam się w tygodniu w przerwie w trakcie konferencji. Chciałam sprawdzić jak karmią w barach, których „ambicją jest zachowanie najwyższej jakości posiłków, doskonałych cen i niepretensjonalnej atmosfery” – cytat prosto ze strony www Mleczarni. Lokal na ul. Siennej (wejście

Więcej

Restauracja aleje3 w Muzeum Narodowym

Restauracja alaje3 mieści się na parterze Muzeum Narodowego w Warszawie – pod adresem Aleje Jerozolimskie 3 (stąd nazwa). Trafimy do niej z głównego holu budynku kierując się w dół schodami po prawej stronie od wejścia (wystarczy śledzić wskazówki). Lokal zajął miejsce po stołówce dla pracowników Muzeum. Do aleje3 wybrałam się z przyjaciółką na kolację po pracy. Restauracja aleje3 to duża sala kolumnowa oraz mniejsze pomieszczenie przy barze. W lecie czynny ma być również ogródek na

Więcej

Sakana – sushi w wyśmienitym wydaniu

Były czasy kiedy shushi jadałam raz w tygodniu. Po nich nastały czasy kiedy nadałam je niemalże codziennie na lunch w pracy. Efektem tego było przejedzenie, znudzenie i wyeliminowanie z mojego menu tej japońskiej potrawy na ponad pół roku. Czas na wizytę w sushi barze nastał w miniony weekend kiedy to wybraliśmy się z M do Restauracji Sakana – o której pozytywne opinie krążą wśród moich znajomych i do której odwiedzenia

Więcej

Der Elefant – część mięsna restauracji

Do Der Elefant wybraliśmy się w weekend ze znajomymi na kolację. Po wcześniejszej wizycie w Fishmarket – rybnej części restauracji (opis moich zachwytów i wrażeń znajdziecie tutaj) rekomendowałam część mięsną Der Elefant jako wartą odwiedzenia – w sumie skoro w jednej części restauracji jest dobrze to w drugiej nie powinno być gorzej. Zarezerwowałam stolik dla czterech osób (miejsce jest popularne i warto mieć rezerwację) i na umówioną godzinę wszyscy przyjechaliśmy

Więcej