Little Hungry Lady

Blog o zdrowiu i zdrowym żywieniu oraz szybkim gotowaniu

Blog

Ostatnio dodane wpisy

Budapeszt – SonkaArcok | restauracja | bar | delikatesy

Restaurację SonkaArcok odwiedziłam ostatniego dnia mojego krótkiego pobytu w Budapeszcie. Chciałam zjeść późny lunch w miejscu ciekawym i niebanalnym w wystroju oraz kuchni – a na takie właśnie zapowiadała się rekomendowana na blogach SonkaArcok. Nazwa lokalu oznacza „twarz szynki” i szynka jest tu wszechobecna  – wisi przy wejściu, jest głównym elementem wszystkich zdjęć prezentowanych w restauracji choć już w samym menu występują również inne mięsa, a nawet ryby.   SonkaArcok to duży, dwupoziomowy

Więcej

Budapeszt – Central Kavehaz | kawiarnia z historią

W każdym kraju, w każdym mieście są miejsca warte zobaczenia: pomniki, kościoły, pałace, budynki, ważne dla mieszkańców świadectwa historii i trwałości kultury. Na uwagę zasługują również najnowsze budowle – prezentujące dokonania inżynierii i technologii. Mnie dodatkowo interesują miejsca związane z jedzeniem – to one prezentują aktualne preferencje kulinarne mieszkańców oraz zgodnie z powiedzeniem „pokaż mi co jesz a powiem ci kim jesteś” pokazują kulinarny charakter miasta/ regionu/ kraju. Jednym z wielu

Więcej

Budapeszt – LAMPKA WINA | HB lounge & bar

Przyjechać do Budapesztu i nie pić węgierskiego wina? O nie nie nie – nie w moim przypadku. Węgierskie wina są zdecydowanie warte uwagi i doskonale wpasowują się w mój gust – przy najmniej te wytrawne. Podczas tego krótkiego ale intensywnego pobytu zamawiałam lampkę wina wszędzie tam gdzie to było możliwe – w restauracjach do posiłku ale również w kawiarniach i wine barach jako pretekst do przerwy w zwiedzaniu miasta. Wierzcie

Więcej

Warszawa | Hummusbar na Żelaznej

I pomyśleć, że kiedyś nie przepadałam za hummusem. Pamiętam nawet dlaczego tak było – w jednym miejscu w Warszawie podano mi papkę bez smaku oraz o konsystencji kleju do tapet. Zraziłam się i obraziłam na hummus na długi czas. Jednak jako, że głęboko wierzę w zmiany na lepsze oraz zmiany gustu kulinarnego (tak – mój też ewoluuje – aktualnie w kierunku wszelkiej maści roślin strączkowych) do hummusu powróciłam. Wow! okazało

Więcej

Warszawa | TOP 5 miejsc na śniadanie

Blog ma już pół roku, opisałam na nim ponad 90 miejsc, jeszcze więcej odwiedziłam. Nadszedł czas na pierwszy ranking – pierwszą listę ulubionych miejsc. Będzie krótka i treściwa – na listę w kolejności alfabetycznej wrzucam TOP 5 miejsc na śniadanie w Warszawie: 1. Bar Studio 2. Bułkę przez Bibułkę 3. Delikatesy Esencja 4. Leniviec 5. SAM Kameralny Kompleks Gastronomiczny     Jeżeli tylko mam czas lubię zjeść wielkie, leniwe śniadanie.

Więcej

Budapeszt – Halkakas halbisztro | ryby ryby ryby

Kolejny raz przekonałam się, że Budapeszt kulinarnie ma wiele do zaoferowania i nie jest to jedynie mięso, choć tego to akurat wszędzie pełno i to we wszelakich gatunkach i smakach – mięsożercy mają tu istny kulinarny raj. Halkakas halbisztro to malutki bar/ rybne bistro serwujące wyłącznie ryby z nastawieniem na krajowe gatunki. Zjemy tu suma, karpia, jesiotra, karasia czy pstrąga – mniam i mlask powiadam. Do Halkakas wybrałam się na wczesny lunch

Więcej

Budapeszt – Gerloczy Cafe | na śniadanie | na lunch

Już tydzień minął od mojej wizyty w Budapeszcie. Muszę przyznać, że miałam szczęście i pogoda była dla mnie bardzo łaskawa. Na przekór prognozie, która przepowiadała deszcz, było przeważnie słonecznie i do tego ciepło. Po maratonie pierwszego dnia czyli zdobywaniu górskich szczytów po stronie Budy, kolejne dwa dni spędziłam już leniwie – wałęsając się po ulicach Pesztu. Jedną z wielu pozycji na mojej liście kulinarnych miejsc do odwiedzenia była polecana przez

Więcej

Warszawa – Casa Krike | owoce morza po hiszpańsku (ZAMKNIĘTE)

Za dobrymi owocami morza pojadę wszędzie, no prawie wszędzie. W niedzielę tydzień temu zapuściliśmy się na dalekie Bemowo w Warszawie (w zasadzie to są to już Południowe Jelonki) do hiszpańskiej restauracji Casa Krike – gminna wieść głosiła, że karmią tam dobrze i do tego świeżymi owocami morza. Zarezerwowałam stolik, skoro jechaliśmy tak daleko to chciałam mieć pewność, że nie zostaniemy odesłani z kwitkiem. Okazało się, że lokal był prawie pusty,

Więcej