Blog o zdrowiu i zdrowym żywieniu oraz szybkim gotowaniu

Kategorie Boże Narodzenie

Zimowy napój rozgrzewający z aromatycznymi przyprawami

Kiedy temperatura spada w okolice plus 5 stopni (i niżej) zaczynam poszukiwać sposobów na szybkie rozgrzanie się. Owszem, szklaneczka whisky załatwia temat ale wieczorową porą. I żeby nie było – nie namawiam tu do alkoholizowania się codziennie. W ciągu dnia pozostają inne sposoby na ogrzanie ciała i ducha. Ten zimowy napój, z bardzo aromatycznymi przyprawami, spełnia swoje zadanie. Koniecznie go wypróbujcie.

Piernikowe babeczki – wersja wegańska

Co powiecie na piernikowe babeczki słodzone owocami i przygotowanie bez użycia jajek? Ja Wam powiem, że wyszły rewelacyjne i aż trudno jest się od nich oderwać. Przepis jest, jak to u mnie bywa, banalnie prosty i szybki w przygotowaniu. Sami zobaczcie.

Kakaowe muffiny z czekoladą

Kakaowe muffiny z gorzką czekoladą to mój sposób na jesienną chandrę. Wiem, nie powinnam zajadać jej czekoladą ale przy tej “uroczej” deszczowej pogodzie na nic innego nie mam ostatnio ochoty. Muffiny przygotujecie w około 35 minut razem z pieczeniem. Gorąco polecam.

Sałatka śledziowa w trzech odsłonach

Ten przepis podała mi Marta z Folwarku Przykop ostatniego dni mojego pobytu w Folwarku i Karczmie Stara Kuźnia. Rozmowa przy stole zeszła z pierogów ruskich, którymi kolejny raz się zajadałam, na ziemniaki i od nich już prostą drogą powędrowała w stronę sałatki, którą cztery Panie Wąsiakowskie zachwalały pod niebiosa. W prezencie dostałam nawet sekretny składnik, który dodaje jej wyjątkowego kopa. Oto sałatka śledziowa w oryginale i dwóch moich interpretacjach.

Świąteczne wegańskie pierniczki – bez glutenu, cukru, laktozy

Wraz ze zmianami na blogu prowadziłam nowe kategorie – między innymi KUCHNIA, w której będę się z Wami dzielić moimi przepisami na szybkie i zdrowe dania. Zaczynam od czegoś świątecznego bo przecież już za tydzień mamy Święta (yupiii). Pierwsze idą do Was świąteczne wegańskie pierniczki. Ktoś zapyta – co to są  w ogóle za pierniki? A ja odpowiem, że smakują jak te “klasyczne” ale są od nich zdrowsze.