Blog o zdrowiu i zdrowym żywieniu oraz szybkim gotowaniu

Dziewczyny – co Was tak zapycha i zatyka?

Nie znam kobiety, która nie ma tego problemu. Nawet statystyki twierdzą, że zaparcia są domeną kobiet. Mamy dłuższe jelito grube od mężczyzn (średnio o 10-12 cm), inny kształt miednicy, słabiej umięśniony brzuch i inną gospodarkę hormonalną. No ale anatomii nie zmienimy. Mamy za to wpływ na wszystkie pozostałe czynniki powodujące zaparcia – w tym na zmianę w głowie. Co więcej – unikanie tych złych a wprowadzenie dobrych nawyków toaletowych wcale nie jest takie trudne.

Zaparcia i fobia

O zaparciu mówi się wtedy, kiedy wizyty w toalecie występują rzadziej niż 3 razy w tygodniu. Ale kto ma ten problem doskonale wie, że to nie jest idealna definicja. Można chodzić do toalety kilka razy dziennie, zostawiać tam królicze bobki i też cierpieć na zaparcie a przy nich bóle brzucha i wzdęcia oraz paskudne samopoczucie, które przeważnie temu towarzyszy.

Ja sama jestem przykładem osoby, która od dzieciństwa cierpi na problemy “toaletowe”. Najpierw była fobia przed obcymi łazienkami (w podróży, w przedszkolu, potem w szkole i pracy). Więc nauczyłam swoje jelita nie reagować na naturalne bodźcie wysyłane przez jelito grube czyli parcie od wewnątrz – nawet przez tydzień. Tak między innymi powstają zaparcia. Im dłużej stolec przebywa w jelicie tym oddaje więcej wody i trudniej jest się go później pozbyć. Już u małych dzieci może się to przerodzić w fobię przed pójściem do jakiejkolwiek toalety (nawet tej w domu), bo często wraz z zaparciami pojawia się też ból przy oddawaniu stolca. I mamy błędne koło.

Odzwyczajałam się od tych złych nawyków dobre kilka lat. Ale udało się. Wbiłam sobie w końcu do głowy, że jak ciśnie to trzeba szukać toalety i nie ważne gdzie ona jest. Bo pozbywanie się “przerobionego” jedzenia jest tak samo naturalne jak samo jedzenie. Jakoś faceci nie mają tych wszystkich dylematów -> że słychać, że brzydko pachnie i że ktoś wejdzie potem do łazienki. Może dzięki temu zaparcia dotyczą ich w mniejszym stopniu.

.

Co najczęściej powoduje zaparcia?

  • zła dieta – bogata w tłuste potrawy i niewielką ilość warzyw oraz owoców. Tłuszcze są wolniej trawione i dłużej przechodzą przez układ pokarmowy. Jeżeli spożywane potrawy mają dużo tłuszczu i niewystarczającą ilość błonnika to zaparcia macie gwarantowane
  • siedzący tryb pracy i życia – jelitom nie służy siedzenie, ucisk i brak ruchu
  • niskie spożycie płynów – woda pomaga oczyszczać organizm oraz nawadniać pozostałości pokarmowe w jelitach. Im mniej wody pijecie tym trudniej pozbyć się balastu. Dodam od razu, że kawa, herbata i alkohol działają bardziej odwadniająco i nie przysłużą się częstym wizytom w toalecie. Chociaż kawa niekiedy może wywoływać działanie przeczyszczające
  • stosowanie środków na przeczyszczenie – im dłużej je stosujecie tym bardziej leniwe macie jelita, nie tędy wiedzie droga do lekkiego brzucha
  • nietolerancje pokarmowe – w tym celiakia i nietolerancja glutenu mogą powodować biegunki a także zaparcia
  • zmiany hormonalne, środki antykoncepcyjne oraz hormonalna terapia zastępcza – wszystkie one mogą przyczynić się do zaparć
  • zaburzenie równowagi bakteryjnej w jelitach – wywołane antybiotykami, lekami, chorobom czy stresem, może być powodem nieregularnych wypróżnień w tym zaparć i wzdęć

tak samo jak:

  • ciąża
  • depresja
  • stres
  • leki – suplementy żelaza, leki przeciwbólowe, leki na nadciśnienie, leki na obniżenie stężenia kwasów żołądkowych
  • fobie – przed obcą łazienką, miejscami publicznymi, odgłosami i zapachami – takie podejście, szczególnie u kobiet, może prowadzić do poważnych problemów z zaparciami

Ale powodem zaparć mogą być także poważne schorzenia jak np. zrosty, guzy, przepuklina. Więc jeżeli zmagacie się z zaparciami od długiego czasu i nie widzicie u siebie innych, wyżej wymienionych sprawców, to koniecznie umówcie się na badania. Kolonoskopia może i nie jest przyjemna ale pomoże wykryć nieprawidłowości anatomiczne w jelitach. Dobra wiadomość jest taka, że badanie można wykonać pod narkozą.

.

Niezawodne sposoby na zaparcia:

Te trzy czynniki są podstawą do wyregulowania wypróżnień i utrzymania zdrowych jelit:

  • błonnik – to on odpowiada za zwiększanie masy kału oraz odżywianie zdrowych bakterii jelitowych. Najlepsze efekty przynosi jedzenie błonnika wraz z produktami, w których naturalnie występuję. W błonnik obfitują owoce (jabłka, gruszki), zielone warzywa (brokuły, kapusta, szpinak, jarmuż), rośliny strączkowe (soczewica, ciecierzyca, bób, groszek), orzechy, nasiona
  • woda – samo jedzenie błonnika nic nie pomoże jeżeli nie będzie mu towarzyszyć woda – dużo wody!!! To ona sprawi, że niestrawione część pokarmu będą gładko przemieszczać się ku ujściu jelita grubego
  • ruch – spacer, nordic walking, bieg, jazda na rowerze, pływanie, fitness. Każdy rodzaj ruchu będzie lepszy od siedzenia bo pobudzi jelita do działania. Przyczyni się do wzmocnienia ruchów perystaltycznych a grawitacja zrobi resztę

Pomagają też:

  • masaże – delikatny masaż ruchami kolistymi, zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara, może wzmocnić ruch perystaltyczny jelit. Jak to nie pomaga to można wspomóc się ciężarkami (takimi do fitness), które położone na brzuchu wystarczy przesuwać jak wyżej
  • probiotyki – jeżeli powodem zaparć jest uszkodzenie mikroflory bakteryjnej jelit to dobre probiotyki pomogą w jej odbudowie. Więcej o bakteriach w jelitach przeczytacie pod tym linkiem,
  • naturalne suplementysiemię lniane czy babka płesznik tworzą śluz, którym powlekają przewód pokarmowy. Do tego pęcznieją w jelicie grubym i ułatwiają wypróżnienie. Jedną łyżkę nasion (całych lub zmielonych) wymieszajcie w szklance wody i wypijcie rano popijając jeszcze jedną szklanką wody. Przy przyjmowaniu każdego suplementu błonnikowego kluczowe jest picie DUŻEJ ILOŚĆ WODY. Inaczej błonnik jeszcze bardziej Was zatka.

.

Słowo na zakończenie

Jakieś 15 lat temu zdiagnozowano u mnie zespół jelita drażliwego (ZJD). Niestety lekarz nie wyjaśnił mi wtedy powodów moich częstych zaparć występujących na zmianę z biegunkami. Ciągłych wzdęć i bólów brzucha. Miał tylko jedno wytłumaczenie – STRES. I jedną poradę – robienie notatek po każdym posiłku i obserwować co mi szkodzi.

Dzisiaj już wiem, że stres ma duży wpływ na moje samopoczucie fizyczne. Ale to zmiana diety i stylu życia pomogły mi ograniczyć występowanie objawów ZJD.

Oto moje osobiste metody na dobre samopoczucie i lekkość brzucha:

  • piję dużo płynów – około 1,5-2 litry wody dziennie plus herbaty i czasami kawę. Jak zapominam o piciu to na bank będę miała zatwardzenie następnego dnia, albo przez kilka kolejnych dni
  • unikam pszenicy jak ognia – jak pofolguję sobie z pszenicą np. najem się pierogów, to przez 3-4 kolejne dni nie zawitam w toalecie
  • czekolada mnie zatyka – niestety, tak na mnie działa ale jeszcze nie potrafię jej sobie odmówić w 100%, więc jak się najem to potem cierpię
  • unikam kukurydzy – powoduje ona u mnie koszmarne bóle jelit
  • unikam nabiału – bo po nabiale to jest już istny koszmar. Biegunki na zmianę z zatwardzeniem i do tego zgaga. A musicie wiedzieć, że ja zgagi NIE MIEWAM

Nie stosuję środków przeczyszczających bo wiem jak bardzie potrafią zatkać – mnie zatkały kiedyś na 7 dni. W trudnych sytuacjach ratuję się masażem, piciem hektolitrów wody i jedzeniem kiszonek. Ale z reguły unikam produktów, które mi zdecydowanie nie służą.

Polecam, szczególnie Wam Kobiety, przeprowadzenie śledztwa we własnych jelitach. Notujcie codziennie, przez miesiąc, wszystko co jecie i pijecie oraz po czym czujecie się dobrze a po jakich produktach nieswojo albo źle. Tak wiem – śledztwo zajmie dużo czasu ale na jego końcu dowiecie się co takiego Wam służy a czego być może powinniście unikać.

.

P.S. 

Wszystkie publikacje na blogu są moimi osobistymi opiniami i należy je (plus wskazywane przeze mnie źródła) traktować informacyjnie. W odniesieniu do stanu zdrowia oraz posiadanych chorób nie mogą one zastąpić porady pracownika służby zdrowia.
.
.



2 Discussions on
“Dziewczyny – co Was tak zapycha i zatyka?”
  • Super artykuł. Ja co prawda zaparć nie mam, ale osoba z mojego najbliższego otoczenia tak. Głównym grzechem jest miłość do serów – gdy naje się nabiału, to 2-3 dni walczy w toalecie. No i chyba trochę za malo pije, chociaż herbat z 4-6 sztuk w ciągu dnia 🙂 Wody czystej nie.