Little Hungry Lady

Blog o zdrowym jedzeniu w restauracjach oraz szybkim gotowaniu.

Tagi lifestyle

Wyjątkowe prezenty świąteczne, które zostaną z Wami na dłużej

W tym roku zebrałam dla Was listę wyjątkowych prezentów, które zostaną z Wami na dłużej. Niektóre z nich będą cieszyć obdarowanego przez kilka miesięcy, jeden przez rok ale są i takie, które pozostaną w pamięci już na zawsze. Dla mnie te prezenty mają jeszcze jeden, ponadczasowy wymiar. Wszystkie są tworzone przez moich znajomych i przyjaciół. Tym bardziej Wam je polecam – z całego serca.

Mój blog moje królestwo – mówię STOP HEJTEROM

Zaczęło się – po trzech latach prowadzenia bloga pojawili się hejterzy. Wow – i to od razu zaatakowali jakąś falą, grupowo. Mają czelność mnie obrażać, wchodzić z brudnymi butami do mojego domu, przynosić tutaj swój smrodek nienawiści. Do tej pory byłam delikatna. Od dzisiaj nie będzie już miło. Głośno mówię STOP HEJTEROM.

Dlaczego w blogosferze kulinarnej nie ma pieniędzy?

Krótki wstęp z wyjaśnieniem dla nowych czytelników – bloga piszę już 3 lata (pierwszego września minie 3) i od początku był to blog restauracyjny. Z racji rozpoczętych studiów oraz 10-letniej wkrętki w zdrowe żywienie od grudnia 2015 zaczęły pojawiać się u mnie wpisy o zdrowym jedzeniu oraz pomysły na szybkie i zdrowe gotowanie. Po zaledwie 15 takich postach (na ponad 500 innych) przyklejono mi łatkę blogerki kulinarnej. No rzeczywiście – zrobienie

Więcej

Kliencie – w restauracji masz prawa ale i obowiązki

O zachowaniach klientów w restauracji napisano już nie jeden artykuł – bo temat wciąż jest chwytliwy i naród do dyskusji porywa. A może i przy okazji parę osób uda się dzięki temu wyedukować (dla dobra nas wszystkich). Nawet ja sama rok temu popełniłam jeden tekst (zgadnijcie który fragment zapadł czytelnikom w pamięci?). Tym razem nie będzie o dzieciach ani o matkach karmiących – będzie o prawach i obowiązkach klienta. Czytaj, zapamiętaj i stosuj przy najbliższej okazji.

Gastro książki dla foodies vol 3 – fotografia kulinarna

Marzec upłynął mi pod hasłem przygotowań do egzaminu (zaliczone), przygotowań do świąt (było ciężko ale dałam radę) oraz szlifowania warsztatu fotograficznego (tu czeka mnie jeszcze dużo pracy). Ale poza tym wszystkim konsekwentnie trzymałam się jednego ze swoich noworocznych postanowień czyli czytania minimum czterech książek w miesiącu (na razie sukces). Dzisiaj podzielę się z Wami opinią o książkach, których tematyką jest fotografia kulinarna – to one towarzyszyły mi w marcu.

Gastro książki dla foodies vol 2

Na razie idę zgodnie z planem narzuconym sobie w 2016 roku i pochłaniam minimum cztery książki w miesiącu. Minął luty a ja mam dla Was nową listę tytułów.

Książki które musisz kupić lub dostać pod choinkę

Kup komuś na prezent albo dla siebie – bo ładne, ciekawe, z pięknymi zdjęciami i proste w obsłudze a dodatkowo zabawne (o tym na końcu). Jeżeli nie masz pomysłu na prezent to książki kulinarne zawsze są dobrym pomysłem – szczególnie teraz w dobie wszechobecnej fascynacji kulinariami. Poniżej znajdziesz sześć propozycji wydawniczych, które musisz kupić albo dostać pod choinkę – napisz list do Mikołaja albo podszepnij komu trzeba do ucha. Możesz też

Więcej

Książka kulinarna – Tao Smaku | Jacek Wan

Ciągnie mnie do azjatyckich smaków i nawet tego nie ukrywam. Na blogu najwięcej recenzji dotyczy właśnie restauracji tajskich, wietnamskich, japońskich czy chińskich. Nie mogę się uwolnić od nieustającej chęci wąchania i smakowania tych bogatych w aromaty dań – tajskie zielone curry czy wietnamska pho są moimi ulubieńcami. Ale co zrobić kiedy nie mam czasu czy okazji żeby jadać w azjatyckich restauracjach tak często jakbym chciała. Postanowiłam w końcu nauczyć się

Więcej

Prasówka foodies – gastro magazyny warte polecenia

Znowu mi się uzbierała niezła sterta zaległych numerów. Leżą i czekają na ten odpowiedni moment w miesiącu, kiedy nie będę miała już żadnych wymówek i wszystkie te magazyny kulinarne przeczytam w jeden weekend. Nie mogę się im oprzeć – tym wszystkim pięknym zdjęciom, apetycznym opisom, ciekawostkom z gastronomicznego świata. Każdy jest inny choć poruszają ten sam temat – jedzenie. Kupuję je nałogowo i kolekcjonuję od lat. Poniżej przedstawiam Wam moją

Więcej

Śniadanie w domu – ulubione dania

O mojej awersji do gotowania pisałam jakiś czas temu – link. I choć rozpoczęłam w październiku projekt własnej edukacji kulinarnej to nie mogę powiedzieć, że już złapałam bakcyla. No jeszcze nie. Tymczasem jeść trzeba a pracując w biurze nie mam czasu na stołowanie się wyłącznie w restauracjach. W domu najczęściej jem śniadania – są szybkie w przygotowaniu (zajmują kilka minut z nielicznymi wyjątkami) i dzięki nim w szybki sposób mogę zaspokoić

Więcej

  • 1 2