Little Hungry Lady

Blog o zdrowiu i zdrowym żywieniu oraz szybkim gotowaniu

Tagi lifestyle

Ujemne kalorie oraz 18 roślin, które warto jeść latem

Kiedy jak nie latem najlepiej objadać się świeżymi warzywami i owocami? Teraz kiedy dostępne są lokalnie, w przystępnych cenach i mają najwięcej wartości odżywczych warto zajadać się nimi na zapas. Jest jeszcze jeden ważny argument, który przemawia za jedzeniem tych 18 roślin. Niosą one ze sobą ujemne kalorie. Już wyjaśniam o co w tym chodzi.

10 ulubionych kanałów na YouTube

Kiedyś na moim Fejsbuku przewijał się wątek (nie)oglądania TV. No cóż – telewizora nie posiadam już od prawie 8 lat i to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu. Zamiast narzucanej przez TV treści (czyt. papki) sama decyduję o tym kiedy i co oglądam. I mam na to kilka sposobów. Dzisiaj podzielę się z Wami moimi ulubionymi kanałami na YouTube.

Uwaga!!! Do 10 marca 2017 czekam na Was z pierwszą ankietą bloga Little Hungry Lady

Znacie mnie już trochę. Wiecie, że jestem wegetarianką, mam 158 cm wzrostu, uwielbiam ruskie pierogi i mam młodszą siostrę. O tym opowiedziałam Wam w urodzinowym wpisie. A od czasu do czasu zdradzam Wam jeszcze inne, małe sekrety z mojego życia. Takie nieszkodliwe smaczki, które pojawiają się w różnych wpisach. Teraz przyszedł czas na Was. Ale nie bójcie się – ta krótka ankieta nie jest aż tak szczegółowa i osobista.

Domowe i naturalne sposoby na niechciane zapachy w lodówce

Męczą Cię zapachy w lodówce, które wydostają się przy każdym jej otwarciu i skutecznie psują Ci nastrój? Oto kilka naturalnych sposobów na utrzymanie lodówki w czystości i zapanowanie nad jej zapachami.

Wyjątkowe prezenty świąteczne, które zostaną z Wami na dłużej

W tym roku zebrałam dla Was listę wyjątkowych prezentów, które zostaną z Wami na dłużej. Niektóre z nich będą cieszyć obdarowanego przez kilka miesięcy, jeden przez rok ale są i takie, które pozostaną w pamięci już na zawsze. Dla mnie te prezenty mają jeszcze jeden, ponadczasowy wymiar. Wszystkie są tworzone przez moich znajomych i przyjaciół. Tym bardziej Wam je polecam – z całego serca.

Mój blog moje królestwo – mówię STOP HEJTEROM

Zaczęło się – po trzech latach prowadzenia bloga pojawili się hejterzy. Wow – i to od razu zaatakowali jakąś falą, grupowo. Mają czelność mnie obrażać, wchodzić z brudnymi butami do mojego domu, przynosić tutaj swój smrodek nienawiści. Do tej pory byłam delikatna. Od dzisiaj nie będzie już miło. Głośno mówię STOP HEJTEROM.

Dlaczego w blogosferze kulinarnej nie ma pieniędzy?

Krótki wstęp z wyjaśnieniem dla nowych czytelników – bloga piszę już 3 lata (pierwszego września minie 3) i od początku był to blog restauracyjny. Z racji rozpoczętych studiów oraz 10-letniej wkrętki w zdrowe żywienie od grudnia 2015 zaczęły pojawiać się u mnie wpisy o zdrowym jedzeniu oraz pomysły na szybkie i zdrowe gotowanie. Po zaledwie 15 takich postach (na ponad 500 innych) przyklejono mi łatkę blogerki kulinarnej. No rzeczywiście – zrobienie

Więcej

Kliencie – w restauracji masz prawa ale i obowiązki

O zachowaniach klientów w restauracji napisano już nie jeden artykuł – bo temat wciąż jest chwytliwy i naród do dyskusji porywa. A może i przy okazji parę osób uda się dzięki temu wyedukować (dla dobra nas wszystkich). Nawet ja sama rok temu popełniłam jeden tekst (zgadnijcie który fragment zapadł czytelnikom w pamięci?). Tym razem nie będzie o dzieciach ani o matkach karmiących – będzie o prawach i obowiązkach klienta. Czytaj, zapamiętaj i stosuj przy najbliższej okazji.

Gastro książki dla foodies vol 3 – fotografia kulinarna

Marzec upłynął mi pod hasłem przygotowań do egzaminu (zaliczone), przygotowań do świąt (było ciężko ale dałam radę) oraz szlifowania warsztatu fotograficznego (tu czeka mnie jeszcze dużo pracy). Ale poza tym wszystkim konsekwentnie trzymałam się jednego ze swoich noworocznych postanowień czyli czytania minimum czterech książek w miesiącu (na razie sukces). Dzisiaj podzielę się z Wami opinią o książkach, których tematyką jest fotografia kulinarna – to one towarzyszyły mi w marcu.

Gastro książki dla foodies vol 2

Na razie idę zgodnie z planem narzuconym sobie w 2016 roku i pochłaniam minimum cztery książki w miesiącu. Minął luty a ja mam dla Was nową listę tytułów.